Alkohol. Tylko dla pełnoletnich
Kompania Piwowarska

Aby wejść na stronę, potwierdź, że jesteś osobą pełnoletnią.

Niepoprawny format daty!

Ten serwis, jak alkohol, przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Alkohol. Tylko dla pełnoletnich
    Aktualności / Historie z Pianką

    Historie z Pianką
    Żubr. Daje przyrodzie trochę spokoju

    Urszula Czerniawska-Kapeluch | senior brand manager Żubr w Kompanii Piwowarskiej

    Przyroda jest jednym z elementów, który pomaga nam wygrywać na rynku. Żubr zyskał bardzo silną pozycję, a my chcemy oddawać naturze to, co dzięki niej dostaliśmy. Dlatego kilka lat temu zespół Żubra postanowił wspierać zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt.

    Opublikowano 21.12.2022

    Autor zdjęć: Rafał Siderski
    Poznaj tę historię

    Żubr był jedną z lokalnych marek białostockiego Browaru Dojlidy, który na początku lat 2000 dołączył do Kompanii Piwowarskiej. Postanowiono wtedy, że to właśnie on będzie marką promowaną w całej Polsce. Siłę Żubra upatrywano w trzech aspektach. Po pierwsze, będąc gatunkiem, który wyginął i który został odtworzony, żubr stał się w Polsce królewskim zwierzęciem. Po drugie, był prawdziwy dla regionu Podlasia. Po trzecie, jest związany z naturą, co było ważne z perspektywy konsumenta.

    Myśląc o wakacjach, odpoczynku, konsument szukał – można rzec – wytchnienia. Zagraniczne wakacje nie były wtedy tak popularne i tak łatwo dostępne. Nasz konsument najczęściej spędzał urlop w domkach lub w namiocie, nad jeziorami, przy lasach, w otoczeniu przyrody. Poniekąd tak pozostaje do dziś. w miejsce górskiego trekkingu wybiera łowienie ryb nad stawem. Na pierwszym miejscu stawia spokój, ciszę, kontemplowanie przyrody – nasz Żubr idealnie się w to wpisywał i wpisuje dziś.

    Połączenie, które przyniosło sukces

    Przekaz marki konsekwentnie budujemy w kontekście przyrody. Obok Żubra, który zawsze jest głównym bohaterem, i puszczy, która jest tłem naszych wszystkich reklam, pojawia się w nich polska flora i fauna. Lisy, wilki, wiewiórki, borsuki – natura co roku jest jednym z dwóch kluczowych elementów w reklamach Żubra. Drugim jest typowo polski, dwuznaczny humor, jaki wykształcił się w okresie PRL. Dwuznaczności, obchodząc cenzurę, bawiły masy, a denerwowały nielubianą władzę. Lata później, stając się nieodłącznym elementem języka Żubra, skradły serca Polaków. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że wśród dorosłych Polaków nie ma osoby, która nie kojarzyłaby którejś z reklam Żubra. Nasze hasła stały się elementem popkultury, weszły do codziennego języka. „Dobrze posiedzieć przy Żubrze” – to jedno z najczęściej powtarzanych haseł.

    Połączenie natury i dwuznaczności przyniosło sukces. Żubr zyskał bardzo silną pozycję, stając się liderem rynku piwa i pozycja ta jest niezachwiana od wielu lat. To wyjątkowa sytuacja, szczególnie w naszej branży, tak mocno konkurencyjnej i nasyconej wieloma markami. Jesteśmy z tego bardzo dumni i nie zamierzamy się zatrzymywać ani zmieniać konceptu – pracujemy z tytanami polskiej reklamy, marka w obecnej formie ma prawie 20 lat, a nowe historie wciąż są tworzone.

    Oddać naturze to, co naturalne

    To, co ciąży polskiej przyrodzie od lat, to, że stała się ona bardzo polaryzującym tematem wykorzystywanym przez media do napędzania konfliktu w społeczeństwie. Po jednej stronie stawia się myśliwych morderców, po drugiej ekologów, którzy przywiązują się do drzew. Brakowało tematów „bezstronnych”, którym okazały się być właśnie zagrożone gatunki – nasze zagrożone gatunki, nasza duma. Parki narodowe są naszą dumą, rysie są naszą dumą, żubry są naszą dumą. Dlatego wizerunki zagrożonych wyginięciem zwierząt zastąpiły na opakowaniach Żubra, co spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem konsumentów. Co roku, podczas akcji „Żubr ratuje zagrożone gatunki” przesyłają nam zdjęcia kolekcji puszek, pytają w komentarzach w social media o to, gdzie można dostać puszkę z dudkiem albo wilkiem.

    Polską przyrodę i zagrożone gatunki wspieramy już 4 lata. Co roku, jako Fundusz Żubra, przeznaczamy na ten cel 1 mln zł. Współpracowaliśmy z organizacją WWF, pomogliśmy bardzo dużym zastrzykiem finansowym Białowieskiemu Parkowi Narodowemu, a obecnie dywersyfikujemy nasze działania, od 2021 r. współpracując z różnymi, mniejszymi podmiotami. Rozmawiamy z naukowcami, parkami narodowymi, NGO-sami. Każdorazowo, przed realizacją konkretnego projektu, przeprowadzamy bardzo duży research. Jest dla nas ważne, by to, co robimy miało uzasadnienie merytoryczne i było przyrodniczo optymalnym rozwiązaniem. Przekazanie środków to dla nas odpowiedzialność – chcemy, by trafiały do polskiej przyrody, do zagrożonych gatunków, umożliwiając działania na co dzień niedostępne.

    Więzi, które wspierają przyrodę

    Tym cenniejszy jest pozytywny oddźwięk naszych działań. Bardzo się cieszymy, że stowarzyszenia, aktywiści, naukowcy mają Żubra za markę, która rzeczywiście chce pomóc i wspierać polską przyrodę. Dbamy o to, by druga strona czuła i wiedziała, że ma w nas partnera, któremu można ufać. By relacja, którą zbudowaliśmy pozwalała nam szczerze ze sobą rozmawiać i szukać pomysłów na wspólne projekty.

    Zachęcamy organizacje pozarządowe i naukowców do zgłaszania się do nas z działaniami, które jako Żubr możemy wesprzeć. Znamy się na piwie, marketingu, mamy wiedzę w kontekście własnych zainteresowań polską przyrodą i jej ochroną, ale nie jesteśmy naukowcami. Często nie wiemy w ogóle o rozwiązaniach, które powstają lub istnieją. w taki sposób dowiedzieliśmy się o algorytmie, który agreguje i analizuje różnego rodzaju dane dotyczące zwierząt – zarówno nagrania wideo, jak i dźwiękowe. Jest on owocem prac naukowców z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk z Białowieży. w ubiegłym roku realizowaliśmy wspólnie projekt związany z ochroną nietoperzy, z tym sami się do nas zgłosili. Udało im się stworzyć wspomniany algorytm, lecz nie są w stanie „przeskoczyć” kwestii sprzętowych. Zakupimy instytutowi specjalistyczny komputer – będzie to pierwszy tego typu system w Polsce, a bodaj trzeci na świecie. To kolejny krok dla nauki i przyrody, a dla nas ogromna szansa na wsparcie właśnie takich działań, na jakich nam zależy.

    Chcąc wesprzeć organizacje ratujące dzikie zwierzęta, które doświadczają wypadków szukaliśmy specjalistycznego ośrodka rehabilitacji, któremu moglibyśmy pomóc. Niestety, część takich ośrodków działa nie do końca w etyczny sposób – owszem, pomaga tym zwierzętom przeżyć, lecz tworząc mini zoo, skazuje je na bycie zawsze obok ludzi. Obdzwoniliśmy kilkanaście takich ośrodków, mocno je prześwietliliśmy, ostatecznie wybierając Leśne Przytulisko. Związana z nim historia jest jedną z tych, która nas najbardziej w zespole Żubra wzruszyła. Fundusz Żubra początkowo wsparł Leśne Przytulisko kwotą 25 tysięcy złotych. Po rozmowie z zespołem i zapoznaniem się z potrzebami Przytuliska zdecydowaliśmy się o przekazaniu kolejnych 75 tysięcy. Nie informując o tych planach zorganizowaliśmy wideokonferencję z przedstawicielką Leśnego Przytuliska. Zapytaliśmy się, co słychać, jak tam zwierzaki, po chwili mówiąc, że dzwonimy właściwie w innym celu. Pani tak się wzruszyła otrzymaną od nas informacją, że po chwili wszyscy płakaliśmy ze szczęścia. w jej głowie momentalnie pojawiło się milion pomysłów, na co spożytkować otrzymane środki i jak dzięki nim pomóc zwierzakom. To bardzo budujące widzieć szczerą radość osób, które niejednokrotnie poświęcają swój prywatny czas i swoje życie pomagając dzikim zwierzętom i przyrodzie.

    Wykorzystać skalę

    Bardzo się cieszymy, że jako Żubr, Kompania Piwowarska, a przede wszystkim pracownicy Kompanii Piwowarskiej, mamy możliwość takim osobom i organizacjom pomóc – odnaleźć je i wesprzeć. To moment, który daje nadzieję – zwłaszcza w kontekście tego, jak wygląda polska przyroda, jak wielkim problemem jest kryzys klimatyczny. Mamy świadomość, że pędzimy rozpędzoną ciężarówką, która ma niesprawne hamulce i to właśnie takie osoby, jak te, które wspieramy, próbują ją zatrzymać. Fundusz Żubra przekazuje co roku milion złotych na wsparcie natury, ale tak naprawdę to kropla w morzu potrzeb – bez zmiany codziennych zachowań nas – pracowników i konsumentów, niewiele się zmieni. Ludziom żyje się bardzo wygodnie, ale niejednokrotnie kosztem nadmiernej eksploatacji przyrody, czego efekty są coraz bardziej widoczne.

    Zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielką skalę ma marka Żubr. Jesteśmy gigantycznym brandem, a przy tym docieramy do takich konsumentów, którzy często nie są uważani za ekologicznych. i to pomimo tego, że żyją często w małych miejscowościach, na wsiach, są najbliżej polskiej przyrody i mają z nią większy kontakt niż my, w biurach. Oni mają przyrodę na wyciągnięcie ręki – właśnie ich chcemy zainteresować tym, co robimy. Prowadzić takie akcje, które mają szanse odbić się szerokim echem. Wierzymy, że jeżeli ich zaciekawimy, to zaczną zwracać większą uwagę na to, co dzieje się dookoła nich. Przyroda, jeśli pojawia się w newsach, to zazwyczaj w negatywnym świetle. Mamy poczucie, że musimy dać nadzieję i pokazać, że dzieją się w Polsce rzeczy pozytywne w zakresie ochrony natury.

    Angażując się w bieżące projekty myślimy już i rozmawiamy o tym, co nas czeka. Na pewno chcielibyśmy zająć się zwierzętami, które giną na drogach. Mamy wrażenie, że system obecnego ostrzegania kierowców przed zwierzyną zupełnie nie działa – znaków jest mnóstwo, zwierząt nie ma, a mimo to one giną. Choć zdajemy sobie sprawę z tego, że to wielopłaszczyznowy projekt wymagający zaangażowania wielu stron, mamy nadzieję, że znajdziemy sposoby na wyskalowanie odpowiedniego rozwiązania z naukowcami. Szukamy też możliwości na to, jak pomóc Odrze i przywrócić stan przyrody sprzed tegorocznej katastrofy. Jako Fundusz Żubra zaczynaliśmy na Podlasiu, chcemy wyjść do innych rejonów Polski.

    Największym dziś wyzwaniem jest to, że przyroda najbardziej potrzebuje po prostu świętego spokoju, a my staramy się jej trochę tego spokoju dać. Potrzebne są tereny zielone, na których zwierzęta będą mogły bezpiecznie funkcjonować, a różne gatunki roślin będą mogły spokojnie rosnąć. Najlepiej możemy to realizować kupując tereny i oddając je naturze. Przyrodzie potrzeba przestrzeni, w którą człowiek nie ingeruje.